5 aplikacji, które pozwolą utrzymać Twój budżet w ryzach

Budżet domowy to termin, który jest ogólnie znany. Gorzej, że na tym się zazwyczaj kończy. Szkoda, gdyż

prowadzenie budżetu powinno być nieodłącznym elementem naszej codzienności. Zarabiając pieniądze samodzielnie lub otrzymując je od rodziców, pracującego męża, żony mamy do dyspozycji określoną kwotę miesięcznie. To, co z nią zrobimy zależy już od nas. Dobrze byłoby, aby w każdym miesiącu pieniądze te zostały możliwie rozsądnie zagospodarowane. Pomocne w zapanowaniu nad wydatkami mogą być aplikacje na telefon, których funkcjonalność postaramy się przybliżyć w poniższym tekście.

Dlaczego akurat aplikacja?

Jedną z przyczyn, dlaczego zbyt często odpuszczamy sobie prowadzenie budżetu domowego jest brak regularności za, którą stoi powszechny brak czasu. W dobie smartfonów, które sprawdzamy po kilkanaście razy na godzinę nie może to jednak stanowić wymówki. Zapisanie wydatków z danego dnia zajmuje minutę, może dwie.

Każdy smartfon poradzi sobie w roli domowego księgowego. Jedyny warunek to zbieranie paragonów za każdy nawet minimalny zakup: woda mineralna, jagodzianka, kawa na mieście. Kupowane regularnie składają się na pokaźne kwoty na koniec każdego miesiąca. Dopiero wówczas mamy szanse je wyłowić, ocenić czy są uzasadnione oraz zdecydować o ich ograniczeniu lub całkowitym usunięciu z korzyścią dla portfela.

Którą aplikację wybrać?

Temat finansów osobistych jest na tyle nośny, iż twórcy aplikacji wykorzystują go skwapliwie i tworzą kolejne ich wersje. Celem niniejszego artykułu nie jest reklama żadnej z opisanych tu aplikacji a pokazanie, z jaką funkcjonalnością możemy się spotkać. Z reguły są one bardzo intuicyjne, ale zawsze istnieje duże prawdopodobieństwo, iż pierwsza aplikacja nie przypadnie nam do gustu. Najważniejsze to nie zniechęcać się od razu i szukać najlepszego dla siebie rozwiązania.

Dobra aplikacja to prosta aplikacja

Przeładowanie funkcjami wcale nie oznacza, że jest ona lepsza. Owszem dla bardziej zaawansowanych użytkowników może być to opcja, ale początkujących może wręcz zniechęcić. Co oferują zatem twórcy aplikacji? Sprawdźmy.

  1. Moje Finanse – to aplikacja, którą można polecić na początek dla każdego, który rozpoczyna przygodę z prowadzeniem budżetu w smartfonie. Jest prosta w obsłudze i pozwala na tworzeniu wielu własnych kategorii pomagających planować budżet. Każda kategoria wydatków ma swój kolor co pozwala szybko wyłapać na co wydajemy najwięcej. Dostępna zarówno w wersji darmowej z reklamami, które możemy wyłączyć za 4,99 zł.
  2. Mój budżet – aplikacja wprawdzie jedynie w wersji płatnej za niecałe 20 zł, ale za to dostępna jest w języku polskim. Od wielu pozostałych wyróżnia ją to, iż działa w pełni offline. Jest to więc opcja dla osób, które wolą uniknąć wszelkich integracji. Atrakcyjna forma wizualizacji wydatków oraz możliwość tworzenia własnych szablonów pomogą w analizie danych.
  3. Kontomierz – choć jej nazwa może kojarzyć się z matematyką służy jak najbardziej do zapanowania nad codziennymi wydatkami. Aplikacja jest darmowa i dostępna zarówno na telefony z systemem Android, jak i iOS.

Za pomocą kilku kliknięć możemy zaimportować do niej dane z konta bankowego i kart płatniczych zyskując dzięki temu pewien obraz na co wydajemy pieniądze. Polecana szczególnie osobom, które posługują się kartami, przelewami. Jeśli należymy do osób, które chętnie posługują się gotówką takie informacje trzeba uzupełniać.

Podobnie jak duża część innych aplikacji Kontomierz dzieli nasze wydatki na różne kategorie. W dużym uproszczeniu są to m.in.:

– mieszkanie

– żywność

– odzież

– sport

– rozrywka

– wakacje

– oszczędzanie

  1. Wallet – czyli portfel występuje w wersji darmowej, jak również płatnej. Wymaga synchronizacji z bankiem dzięki czemu dane o naszych ruchach na koncie są analizowane w aplikacji. Wallet posiada bardzo wiele funkcji i powinna zadowolić najbardziej wymagających użytkowników. Ochronę danych zapewnia hasło. Dla wygody dodano w niej kalkulator i przelicznik walut. Dostępne są też przypomnienia np. o płatności kolejnej raty.

Aplikacja dostępna w języku polskim.

  1. Money Manager – już sama nazwa mówi nam jasno, z czym mamy do czynienia. Płatna wersja kosztuje 19,99 zł i dostępna w języku angielskim, stanowi alternatywę dla polskich rozwiązań. Pozwala podłączyć konto i karty płatnicze, co przekłada się na generowanie zestawień w formie wykresów. Dla ochrony dostępu do naszych notatek zadba hasło, a eksport danych do komputera umożliwia przeglądanie naszych wydatków na komputerze.

To oczywiście tylko 5 spośród dostępnych na rynku rozwiązań. Polecamy zapoznać się z ich konkurentami, poczytać opinie na ich temat, które są zazwyczaj o wiele lepszych źródłem informacji niż opis aplikacji przygotowany przez samych twórców.

Cel, jaki stawiamy przed aplikacją jest prosty

Zliczać wydatki podzielone na różne kategorie i ewentualnie wskazywać na wykresach, na co przeznaczamy najwięcej pieniędzy. Pamiętajmy, że najlepsza aplikacja na niewiele się zda, jeśli nie będziemy z niej regularnie korzystać. Kluczem do sukcesu jest systematyczność. O ile wytrwamy w tym, aby przez miesiąc, dwa notować każdą złotówkę mamy szansę odkryć gdzie uciekają nam pieniądze. Bez tej wiedzy trudno z czegoś rezygnować.

Rozszerzony pakiet telewizji kablowej, który opłacamy od paru miesięcy, z którego właściwie nie korzystamy?

Któż z nas nie złapał się na czymś takim? Niepozorne 39,90 zł miesięcznie w skali roku dają blisko 500 zł.

Która aplikacja jest idealna?

Odpowiedź może być tylko jedna i brzmi – nie ma takiej. Każda ma swoje plusy i minusy. Dla każdego użytkownika co innego będzie zaletą a co innego wadą.

Konieczność zapłaty za aplikację może odstraszać część osób od ich nabycia, ale jak zwykle należy ocenić na czym nam zależy. Analogicznie jak z większością aplikacji wnosząc opłatę zyskujemy większą funkcjonalność. Jeśli wersja darmowa wyświetla reklamy, w płatnej wersji nie jesteśmy zmuszeni ich oglądać.

Domyślny język angielski może być pewną przeszkodą w korzystaniu z aplikacji z tego względu, iż terminologia związana z finansami wymaga poznania i przyzwyczajenia się do niej.

Kwestie bezpieczeństwa danych to kolejny ważny aspekt, a być może i ważniejszy nawet od płatności za aplikację. Nie każdy czuje się swobodnie łącząc aplikację ze swoim rachunkiem bankowym. Dla takich osób rozwiązaniem mogą być aplikacje bez integracji z kontem.

A co jeśli żadna z aplikacji nie przypadnie nam do gustu?

Wówczas pozostają dwie opcje. Przyjrzeć się, czy bank, z którego usług korzystamy posiada aplikację umożliwiającą śledzenie bieżących wydatków. Ewentualnie pozostaje nam zwykły notatnik, który posiada każdy smartfon. Zapisywanie w nim każdego wydatku, aby na koniec miesiąca usiąść i przyjrzeć się im na spokojnie jest z pewnością lepszą opcją niż całkowite porzucenie prowadzenia budżetu. Tym, co powinno skłaniać do prowadzenia domowego budżetu są badania Fundacji Kronenberga, z których jasno wynika, iż stosunkowo niewielu Polaków (23%) prowadzi skrupulatną ewidencję na co wydaje posiadane pieniądze.

Swoją drogą to ciekawa lektura do kawy, która być może będzie inspiracją do zmian swoich zachowań w zakresie finansów.

Materiał przygotowany przez właściciela marki pożyczek ratalnych hapipożyczki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here